Not So Long Ago

Not So Long Ago

niedziela, 14 czerwca 2015

Prolog

Była godzina 23:47. W lesie, który mieścił się w mało znanym miasteczku w Minnesocie, Clayton Town, pojawiła się wielka czarna dziura. Wyrzuciła z siebie dwie młode dziewczyny. Pierwsza była 19-latką o blond włosach i niebieskich oczach, zaś druga była bladą 20-latką o czarnych jak smoła, długich włosach. Dziura zniknęła zostawiając po sobie tylko te dwie nieprzytomne dziewczyny.
Koło północy znaleziono obie dziewczyny. Zawieziono je do szpitala i próbowano ustalić co się zdarzyło. Nie było żadnych śladów napaści lub wypadku. Policja nie potrafiła stwierdzić co zaszło w lesie tej nocy.
Dziewczyny nie były poważnie ranne, oprócz tego, że czarnowłosa zwichnęła sobie rękę, a blondynka uderzyła się w głowę. Lecz po przebudzeniu okazało się, że obie straciły pamięć.

***

Gdy otworzyłam oczy, ujrzałam biały sufit. Strasznie bolała mnie głowa. Złapałam się za nią. Poczułam, że miałam na głowie opatrunek. Od razu, gdy się obudziłam, podeszła do mnie jedna z pielęgniarek.
- Jak się czujesz? - zapytała.
- W miarę dobrze. - odpowiedziałam.
- To świetnie. Jestem Kate i przez najbliższe dni, które spędzisz w szpitalu będę się tobą zajmować. Możesz mi powiedziać jak się nazywasz i podać swój adres lub adres rodziców?
- Oczywiście. Nazywam się... - przerwałam. Jak ja się nazywam? - Ja...
- Coś nie tak?
- Ja... ja nie mogę sobie przypomnieć.
Kate od razu wstała i poszła po lekarza. Okazało się, że straciłam pamięć.

***

Minęło już kilka dni od kiedy znalazłam się w szpitalu. Przypomniało mi się kilka rzeczy. Nazywam się Alice Lawrence i mam 19 lat. I to by było na tyle. To okropne nie wiedzieć kim jestem.
Dziś przeniosą do mojego pokoju pewną pacjentkę, która podobno została znaleziona w tym samym lesie i o tej samej porze co ja. Podobno też straciła pamięć.

***

Gdy obudziłam się z popołudniowej drzemki zauważyłam, że w moim pokoju pojawiło się jeszcze jedno łóżko. Czarnowłosa dziewczyna o bladej cerze obserwowała mnie swoimi niebieskimi oczami. Gdy zorientowała się, że ją zobaczyłam uśmiechnęła się.
- Hej, nazywam się Lilly. - powiedziała wciąż się uśmiechając.
- Cześć, jestem Alice. - odpowiedziałam.



A oto moja nowa historia. Wiem, że początek pewnie nie jest taki ciekawy, ale z każdym rozdziałem będzie coraz lepiej, obiecuję :) 
Proszę o komentarze, to bardzo kotywuje do dalszej pracy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz